TYLKO U NAS! Tekst prof. dra hab. Jana Miodka pt. "Prawo – od Kapitolu przez historię polszczyzny".

Wrocław - 8 marca 2013

Dzięki uprzejmości Pana Prof. dra hab. Jana Miodka mamy wielką przyjemność zaprezentować Państwu jego tekst, który będzie składał się na trzyczęściowy cykl pt. Prawo – od Kapitolu przez historię polszczyzny poświęcony etymologii słownictwa prawniczego. Autor przedstawił w nim historię pochodzenia oraz proces kształtowania się w naszym ojczystym języku znaczenia słów takich jak prawo, prawodawca, sędzia, etc.
 

Prezentujemy Państwu pierwszą część cyklu i życzymy miłej lektury.

Część I: Od rzymskiego Senatu do Komuny Paryskiej

Jedną z nośniejszych figur stylistycznych określających cywilizacyjną i kulturową tożsamość Europy jest metafora trzech wzgórz: Golgoty, Akropolu i Kapitolu. Spod pierwszego z nich rozeszła się po świecie nauka Jezusa z Nazaretu, drugie dało pierwowzór demokracji i zręby terminologii naukowej, pod trzecim rodziło się nowoczesne prawo – z takimi jego humanitarnymi zdobyczami, jak przysługujące każdemu prawo do obrony czy zasada domniemania niewinności.

Pod Kapitolem – w języku łacińskim – kształtowało się prawne słownictwo, do dziś utrzymujące charakter internacjonalny, z podstawowym terminem lex i pochodnymi od niego: legislacja, legislacyjny, legislator, legislatura, legislatywa, legitymista, legitymizacja, legitymizm, legitymować, ze znanymi sentencjami: dura lex, sed lex „twarde prawo, ale (lecz) prawo”, lex retro non agit „prawo nie działa wstecz”, lege artis dosł. „prawem sztuki”, „według reguł sztuki”, lex dubia non obligat „prawo wątpliwe nie ma mocy obowiązującej”, lex iniusta non est lex „prawo niesprawiedliwe nie jest prawem”, lex interpellat pro homine „prawo upomina się o człowieka”, lex iubet, non disputat „prawo nakazuje, nie dyskutuje”, lex lege tollitur „ustawę uchyla tylko ustawa”, lex scripta „prawo pisane”, lex semper dabit remedium „prawo zawsze znajduje środek zaradczy”, lex naturae „prawo natury”, lex spectat naturae ordinem „prawo respektuje porządek natury”, lex talionis „prawo odwetu” czy ze skrzydlatymi słowami – także zresztą o sentencjonalnym charakterze: quid leges sine moribus? „cóż warte prawo bez obyczajów?”, inter arma silent leges „podczas wojny milczą prawa”, perditissima respublica plurimae leges „przy największym nierządzie państwa najliczniejsze prawa”, salus populi suprema lex esto „dobro ludu powinno być najwyższym prawem” i wariant salus rei publice suprema lex esto „dobro rzeczypospolitej powinno być najwyższym prawem”, patere legem, quam ispe tuleris „poddaj się prawu, któreś sam ustanowił”, summum ius – summa iniuria „szczyt prawa to szczyt bezprawia”.

Do rejestru tych ostatnich dołączyć możemy takie niełacińskie konstrukcje, jak Duch praw (L’ Esprit des lois) Monteskiusza, prawa człowieka i obywatela; ludzie rodzą się wolni i w prawach równi i takimi pozostają; przyrodzone prawa człowieka – związane  z rewolucją francuską 1789 roku, Bóg i moje prawo (Dieu et mon droit) – Ryszard Lwie Serce w bitwie pod Gisors (1198), także dewiza heraldyczna królów angielskich, postępuj według takiej tylko zasady, którą mógłbyś chcieć uczynić prawem powszechnym; niebo gwieździste nade mną i prawo moralne we mnie – Immanuel Kant; kto ma siłę, ma i prawo (man hat Gewalt, so hat man Recht) – Johann Wolfgang Goethe w Nocy Walpurgi; tylko prawo darzy nas swobodą (Das Gesetz nur kann uns Freiheit geben) – Goethe w Naturze i sztuce; siła przed prawem (Macht geht vor Recht) – pruski XIX-wieczny polityk von Schwerin, spiżowe prawo płacy roboczej­ – Ferdynand Lassalle, z własnego prawa bierz nadania i z własnej woli sam się zbaw – Eugene Pottier, poeci są nieznanymi prawodawcami świata – Percy Shelley w Obronie poezji.

Na drugą część cyklu serdecznie zapraszamy Państwa już za tydzień!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Tekst stanowi własność Autora. Żaden jego fragment nie może być powielany lub rozpowszechniany w żadnej formie i w żaden sposób bez pisemnej zgody Autora.

Drugą część cyklu możesz przeczytać tutaj.


Przygotował:
mgr Marcin Dynak